Blog
Sum ergo cogito...
Neo1710
Neo1710 Żyję z pasji do Życia :)
0 obserwujących 132 notki 43676 odsłon
Neo1710, 8 lutego 2017 r.

YouTube jako przestrzeń katechizacji

247 6 0 A A A


            Inicjator wspólnot neokatechumenalnych, Kiko Arguello w wywiadzie dla Radia Watykańskiego stwierdził: Dziś Europa otrzymuje katechezę ateizmu. Można się zżymać lub obrażać na tak mocne słowa. Można także obrazić się na współczesnego człowieka i wykrzyczeć mu: Rób, co chcesz, skoro jesteś mądrzejszy od Boga i Kościoła. Można skapitulować przed obojętnością, coraz powszechniejszym agnostycyzmem i laicyzacją współczesnej kultury. Można oddać inicjatywę Złemu i przestać się angażować w walkę po stronie Stwórcy, uzasadniając to stwierdzeniem, że przecież dziś ludzie odchodzą od Boga i nie ma co ich przekonywać do powrotu do Niego. Można wszystko. Możesz wszystko, bo jesteś wolny. Jednak wolność jako ucieczka przed podjęciem wyzwania nie jest już wolnością, ale wyciągnięciem bezradnych rąk i pozwoleniem na przykucie ich do beznadziei. To nic nie zmieni. Przeciwnik się nie podda. Walka o ludzkie dusze nadal trwa – i będzie trwała do ostatniej sekundy istnienia Ziemi. Zmienił się tylko i aż front tej walki – zmieniły się metody. Zmieniła się przestrzeń, w której żyje współczesny człowiek. Szczególnie ten młody.

            Gdzie mieszka człowiek XXI wieku? Gdzie toczy się zaciekła batalia między dobrem a złem (wiemy, że wynik tej walki jest już przesądzony, że Zmartwychwstały pokonał śmierć, że zło nie dysponuje równorzędną mocą do dobra)? Odpowiedzi jest kilka. Ja skupię się na jednej – na tej części przestrzeni katechizacji, która od ponad dwóch lat jest mi najbliższa i którą codziennie staram się zgłębiać: YouTube.

            Wszyscy wiemy, że młody człowiek wychowuje się dziś przed komputerem. Z telefonem w ręku. Spędza przed nimi większość swojego wolnego czasu. Przechadzając się na przerwach po korytarzach liceum, w którym uczę, widzę moich uczniów siedzących pod ścianą, jeden obok drugiego z komórkami w ręku. Wpatrzonych nie w siebie nawzajem, ale w wyświetlacze telefonów. Kiedyś byłem tym zdegustowany. Niemalże obrażony: Jak to? Czy oni nie potrafią normalnie ze sobą rozmawiać? Wszystko musi być w wirtualu? Dopóki nie zobaczyłem tego mema (mem to także ciekawa forma katechizacji):

image

Czy naprawdę problemem jest to, że szczególnie ludzie młodzi zmienili formę komunikacji? Czy należy się z tego powodu obrazić na rzeczywistość? Opuścić młodych? Oddać inicjatywę fałszywym nauczycielom, których dziś nie brakuje? Przedstawicielom sekt bazujących na pseudomedytacji religii wschodnich, którzy chętnie spotykają się z młodymi, rozmawiają z nimi i poświęcają im swój czas? Oczywiście nie bezinteresownie. Myślę, że jest inne rozwiązanie. Moje przekonanie nie wynika z teorii, ale z czystej praktyki, o której teraz opowiem.

            Od dwóch i pół roku prowadzę na YouTube swój autorski kanał zatytułowany: Moc w słabości (https://www.youtube.com/channel/UC8Yz3IG2LLMKD21xs7_s_9A). Jest on poświęcony zagadnieniom szeroko rozumianej wiary. Co mam na myśli? I dlaczego YouTube?  Truizmem jest fakt, że człowiek XXI wieku istnieje w kontekście szybko rozwijającej się technologii, która ma olbrzymi wpływ na jego kondycję duchowo-moralną - i zapewne ten wpływ będzie coraz większy. Wyjątkowo zaś dynamicznie rozwija się świat Internetu. I nie mam tu na myśli tylko portali społecznościowych, bez których nasi uczniowie zdaje się, że nie potrafią egzystować, ale także a może i przede wszystkim YouTube. Ten serwis internetowy, który w tym roku będzie obchodził 12 lat swego istnienia, wg statystyk  Centrum Prasowego YouTube ma ponad miliard użytkowników. To prawie 1/3 wszystkich użytkowników Internetu. Codziennie materiały wideo na nim zamieszczane są oglądane ponad miliard razy. Co więcej: Liczba widzów w wieku od 18 do do 49 lat, którzy oglądają YouTube, nawet jeśli liczyć tylko wersję na urządzenia mobilne, jest większa niż w przypadku jakiejkolwiek telewizji kablowej w Stanach Zjednoczonych. Ponad połowa wszystkich wyświetleń w YouTube pochodzi z urządzeń mobilnych. YouTube ma swoje wersje lokalne w ponad 88 krajach. YouTube jest dostępny w 76 językach, co obejmuje 95% wszystkich użytkowników internetu (dane Centrum Prasowego YouTube: https://www.youtube.com/yt/press/pl/statistics.html.). To nie są tylko suche fakty i liczby. To szeroka i bogata w fascynujące możliwości multimedialne przestrzeń głoszenia Dobrej Nowiny. Zachęta od wytrącenia Złemu z rąk narzędzia wpływania na człowiecze dusze. Chrystus spotykając na Swojej drodze ludzi zgromadzonych wokół jeziora, wykorzystywał je, aby być lepiej słyszalnym. My, katecheci wiedząc o istnieniu oceanu YouTube powinniśmy zrobić to, co On: Wsiąść na łódkę (włączyć komputer/telefon) i wypłynąć na jego sam środek, aby być usłyszanymi i wciąż słyszanymi. Dla wszystkich. Bowiem fenomen serwisu YouTube polega na tym, że na Twój kanał może wejść każdy. Nierzadko przypadkowo, poszukując zupełnie innych treści. Tak się dzieje na moim kanale.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Absolwent Wydziału Teologicznego UKSW w W-wie. Doktorant z zakresu antropologii integralnej. Zawodowo katecheta w LO, grafik komputerowy i akcydentalny dziennikarz. Rozmiłowany w filozofii i teologii - szczególnie w teologii duchowości. PROWADZĘ SWOJEGO VLOGA na YT: https://www.youtube.com/channel/UC8Yz3IG2LLMKD21xs7_s_9A ORAZ PORTALE NA FB: https://www.facebook.com/mocwslabosci https://www.facebook.com/projekt777 Szczególnie POLECAM MOJEGO BLOGA na: https://pracujnadsoba.wordpress.com Ponadto uwielbiam rower, snowboard, Radiohead i żywoty Świętych.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Społeczeństwo